piątek, 5 listopada 2010

d l a c z e g o ?
kurwa, czlowieku. wroc wreszcie do mnie, bo ja juz nie moge wytrzymac bez Ciebie. jak dlugo czlowiek moze wierzycz w rzeczywistosc, ktora sam sobie wymysla? tak bardzo za Toba tesknie, ze nic innego dla mnie nie istnieje. na zawsze w moim sercu, tylko Ty ADASIU.

piątek, 15 października 2010

podaj mi reke, wyciagnij mnie z tego dna. wpieprzylam sie tak cholernie, ze dno mnie powoli wciaga. smierc ze strzykawka przy zyle wcale nie nalezy do milych. zreszta sam o tym wiesz. od 4 miesiecy czekam na smsa, a Ty wciaz milczysz. Twoim zdaniem czekanie jest fajne? w sumie masz wiecej rozrywek, jak pomaganie mi czy durne pisanie ze mna. nie wiem zreszta na co ja licze, przeciez nie jestem idealem. mam swoje dziwne idealy, odmienne zdanie na niektore sprawy. ale wiesz.. i tak Cie kocham. mimo, ze Cie nie ma.
patrzac na to wszystko z uplywem czasem zastanawiam sie co w sumie tak bardzo w Tobie kocham. chodzi o poczucie bezpieczenstwa czy ten chamski wyraz twarzy? a wiec kocham w Tobie; Twoje boskie dresy, Twoja ciepla kurtke, Twoje zielone oczy, Twoje duze dlonie, Twoje 'he', to jak palisz, co gadasz kiedy jestes pijany, jak bardzo sie o mnie troszczysz, jak denerwujesz sie, gdy cos ze mna nie tak, gdy karzesz mi isc spac, bo juz ledwo trzymam sie na nogach, gdy tak chamsko sie ze mnie smiejesz i gdy mnie pocieszasz. w sumie tyle glupot, a zbieraja sie na tak wspanialego faceta.
Adas, gdybys tylko znal moje mysli, moja tesknote. ja nie chce wiele. potrzebuje akceptacji, troski i bezpieczenstwa. to z Toba chce stworzyc zwiazek idealny. to Ciebie chce miec i chce, zebys Ty mial mnie.
wspomnienia bola, dobrze o tym wiesz, dlatego pozwol mi myslec o tym co bedzie, a nie jak dobrze bylo nam kiedys razem.. utozsamiaj sie ze mna.


a moze wreszcie Ty i ja stworzymy my.?

wtorek, 24 sierpnia 2010

ludzie przez cale swoje zycie przezywaja tragedie; te mniejsze i te wieksze. postanowilam, ze pogodze sie ze swoim losem- ze swoja tesknota, samotnoscia i bezsilnoscia. jak kazdy czlowiek bede mialy momenty krytyczne kiedy problemem bedzie nawet wstanie z lozka. nie ma tez co wierzyc, ze bedzie dobrze, bo wcale tak nie bedzie. nie lubie oszukiwac ludzi, a tym bardziej samej siebie.
gdy poczulam, ze zaczynam rozumiec sens swojego zycia, stalam sie lzejsza, wolniejsza. zycie jednak jest latwiejsze, gdy czlowiekowi wydaje sie, ze wie, jak zginie.



to jest to,
to jara mnie.

czwartek, 8 lipca 2010

tak bardzo sie w tym wszystkim zatracam, ze nie wiem jak sobie z tym poradzic. jestes moim powietrzem, a zyje bez Ciebie, wiec wniosek jest prosty- da sie zyc bez powietrza.


Nie zawsze bywa smutne oblicze
Gdy się rzęsiste łzy leje
Czasem w życiu łamie się życie,
A usta nadal się śmieją



tak mi cholernie Ciebie brakuje. chcialabym chociaz uslyszec Twoj smiech, zobaczyc Twoje zielony oczy i to kiedy jestes pijany, albo uspokajasz jakiegos typa. brakuje mi Ciebie, Twojego ciala i duszy. brakuje mi sensu zycia.

środa, 30 czerwca 2010

mowisz, ze nie wiesz co robic. ze nie wiesz jak masz postapic, by dla nas wszystkich bylo dobrze. takie cos nie uda Ci sie nigdy, przeciez to logiczne. zawsze na tym swiecie musi byc komus zle, zeby innym bylo dobrze.. skoro teraz to ja jestem ta najgorsza, ktora sie wpieprza i pierdoli innym zycie, to moze pozwol mi sie wykazac.? nie masz kurwa pojecia, jak mnie wkurwiasz i za razem rozpieprzasz moje serce slowami 'wiem, ze Cie ranie..' no kurwa, dobrze, ze chociaz zdajesz sobie z tego sprawe. ja pierdole, momentami mam ochote jebnac Cie w morde. wystawisz sie kurwa na mnie dupa. a jak trzeba pocieszenia, rady czy chuj wie czego, to ja jestem superextrazajebista. i nie masz pojecia, jak pierdolisz mi zycie. ;x

środa, 6 stycznia 2010

>.<

mam Was gdzieś.
mam gdzieś co o mnie myślicie i jak oceniacie.
mam swoje życie i swój świat.
Adam odszedł rok temu i dzień w dzień jest gorzej.
po co mi stado idiotów, którzy latają za mną.?
po co mi chłopacy, którzy nie doceniają miłości.
i w tym momencie czuję się, jak skończona szmata.
Adam, wybacz proszę.
wiem, że ja Ciebie nie interesuję, masz na mnie wyjebane, nie obchodzi Cię to, co się ze mną dzieje, ale przepraszam.